Trener Tomasz Juszczyk: 6 punktów w 5 meczach nie jest złym wynikiem

W 5. kolejce IV ligi pokonaliśmy przed własną publicznością AKS Mikołów 2:1. Oto, co miał do powiedzenia po tym spotkaniu trener Znicza – Tomasz Juszczyk.

Tomasz Nowakowski: Pierwsze zwycięstwo od początku sezonu w lidze. Jest ulga?

Tomasz Juszczyk: Ulga jest duża. Sytuacja była trudna. Przegraliśmy trzy mecze z rzędu. Biorąc pod uwagę fakt, że liga jest bardzo wyrównana, reszta stawki zdobywa kolejne punkty, a my do tej pory trzy razy nie zdobyliśmy ani jednego, ten dzisiejszy mecz i zwycięstwo w nim jest bardzo ważne. To przełamanie jest kluczowe. Tydzień temu, w Dąbrowie Górniczej, widoczna była już poprawa gry naszych zawodników. Zabrakło im tam decyzyjności pod bramką Unii i trochę szczęścia. Przeciwnik tydzień temu był lepszy od nas o tę jedną akcję, po której strzelił gola. Dlatego bardzo nam dziś zależało, by zgarnąć trzy punkty. Uważam, że, mimo że ten dzisiejszy mecz nie był do końca rozstrzygnięty, nie było widać drużyny znacznie lepszej, to nasze zwycięstwo w nim jest w pełni zasłużone.

TN: Pięć meczów – sześć punktów. Czy spodziewał się Pan przed sezonem takich wyników?

Tomasz Juszczyk: Przed sezonem nie określaliśmy celu. Mieliśmy właśnie po tych pięciu meczach usiąść, porozmawiać o tym, na co nas stać. Wiedzieliśmy, że ten początek będzie bardzo trudny, bo graliśmy z drużynami, które mają wyznaczone większe cele, które w zeszłym sezonie uplasowały się wysoko w tabeli. Dlatego też postanowiliśmy, że po tych pięciu rozegranych meczach ligowych musimy usiąść i cele na sezon sobie ustalić. Jeśli miałbym to dziś podsumować, to sześć punktów w pięciu meczach nie jest złym wynikiem. Wiadomo, że, jeśli przegrywasz trzy mecze na pięć, to można nie być do końca zadowolonym, ale mamy sześć punktów, jesteśmy w okolicy 9., 10. miejsca w tabeli. Uważam, że, jak na beniaminka, nie jest to najgorsza pozycja na początku sezonu. Jest z czego wystartować, ważne, że nie okopaliśmy się w dolnych rejonach tabeli, bo wtedy przed każdym kolejnym meczem presja byłaby coraz większa.

TN: Zna Pan większość zawodników bardzo dobrze, bo trenują już z Panem kilka lat. Czy jest Pan w stanie stwierdzić po ich zachowaniu, że dzisiejsze zwycięstwo może być bodźcem do regularnego zdobywania punktów?

Tomasz Juszczyk: Może od drugiej strony: gdybyśmy dziś nie wygrali, to wpłynęłoby to na nas bardzo negatywnie, ponieważ dzisiejszy mecz jest drugim z rzędu, w którym na boisku zostawiliśmy ogrom zdrowia, wysiłku, w którym niesamowicie walczyliśmy. Nikomu z zawodników nie można odmówić zaangażowania, waleczności. To byłby dla nas problem, gdybyśmy tego meczu nie wygrali, bo pewnie, schodząc do szatni przy remisie czy porażce, chłopaki usiedliby i pomyśleli: ,,Skoro tak gram, biegam, walczę, zostawiam 100% siebie na boisku, a to nie daje punktów w tabeli, to czy jestem w stanie tutaj wygrywać, zdobywać punkty na tym poziomie rozgrywek?”. To jest bardzo ważne. Uważam, że bardzo pomoże nam ten mecz. Oby był przełomowy. To się pewnie okaże za tydzień, bo też na łatwy teren nie jedziemy. Zresztą, żaden mecz w tej lidze nie będzie łatwy. Na to wygląda. Liga jest bardzo wyrównana i mocna, ale, tak jak mówiłem, mam nadzieję, że bardzo pomoże nam to zwycięstwo i odbijemy się.

Na kolejne ligowe spotkanie nasi piłkarze udadzą się w najbliższą sobotę, 14 września, do Będzina, by o 16:00 zagrać w ramach 6. kolejki IV ligi z szóstą w tabeli Sarmacją.

About Tomasz Nowakowski

Student filologii polskiej, pasjonat piłki nożnej, kibic Znicza Kłobuck.

View all posts by Tomasz Nowakowski →